Nowy przepis na gruntowanie deski

Wiele osób ma problem z wykonaniem gruntu na podstawie podanego przeze mnie na przepisu (Deska-dobry początek). To sposób przekazany mi podczas warsztatów prowadzonych przez bardzo doświadczoną ikonopisarkę. Przepis myślę, że jest bardzo dobry i z pewnością bardzo stary.

Również i ja na początku miałam problem z wyczuciem proporcji wsypywanej kredy. Pierwsze moje gruntowanie deski to grunt zaiste bardzo trwały, tyle, że okropnie twardy! Do tej pory wykonane wtedy deski leżą i czekają na swój dalszy ciąg. Grunt próbowałam nawet zeszlifować szlifierką, niestety z marnym skutkiem. Tak, że ku pokrzepieniu waszych serc, przyznaję się, że i mnie ta nauka nie przyszła łatwo. Gwarantuję jednak, że wykonanie go kilka razy przyniesie oczekiwany rezultat.

Nowy przepis, to wykonanie gruntu oczywiście z zastosowaniem tych samych składników. Różnica to proporcje już nie na oko! Potrzebne będą: pędzel, malutka miarka np. taka do odmierzania ilości syropu lub proszku, kreda pozłotnicza i klej pozłotniczy (króliczy lub skórny). Odmierzamy 1 miareczkę grudek kleju, dodajemy 12 takich samych miarek wody. To niewielka ilość, ale wystarczy na ikonę o wymiarze ok. 15/21cm. Do rozpuszczonego kleju wsypujemy tą samą miarką 18 porcji kredy pozłotniczej. Całość powinna być mieszana w garnku w kąpieli wodnej, tzn. jeden garnek z gruntem w drugim z wodą. Powstający lewkas  podgrzewamy (nie wolno doprowadzać go do wrzenia!) delikatnie mieszając, aż do uzyskania gładkiej zawiesiny.

Mieszanie należy wykonywać nie wyjmując pędzla z gruntu,  tak aby  nie wtłaczać do niego powietrza. Wtłoczone powietrze spowoduje powstawanie bąbelków na gruncie położonym na desce. W efekcie grunt może nam się wybrzuszać i pękać. Pamiętajcie, aby położona warstwa była cieniutka, a przed położeniem następnej, wyschła. Inaczej grunt będzie się zwijał. W ciągu jednego dnia można położyć kilka takich warstw.

Gruntowanie

Życzę udanego gruntowania.